Biblioteka – najlepiej Filia dla Dzieci i Młodzieży w Koninie.
Czytelnicy – najlepiej trzecioklasiści z Gimnazjum nr 5.
Historia – najlepiej zabawna, wymyślona lub „z życia wzięta”.
Pisarz – najlepiej p. Joanna Fabicka, autorka „książek dla dzieci, dzieci nieco starszych a nawet dorosłych”.

Oto przepis na udane spotkanie autorskie (sfinansowane z Konińskiego Budżetu Obywatelskiego), które (14.06.2016) miało miejsce w Filii dla Dzieci i Młodzieży.

Jak sprawić, by młodzież zechciała wysłuchać tego, co mają do powiedzenia dorośli?
Pani Joanna ma na to swój patent: wrażliwość, optymizm, empatia oraz dystans do siebie. A z tego mogą już powstać tylko bardzo dobre książki. Pełne humoru i trafnych spostrzeżeń historie z życia współczesnych nastolatków – oczywiście chodzi o cykl o Rudolfie Gąbczaku. „Szalone życie Rudolfa”, jak powiedziała p. Fabicka, powstało ku pokrzepieniu serca (swojego przede wszystkim), jako antidotum na stres, kłopoty i zmęczenie ciężką pracą w montażowni nad filmem (swojego przyszłego męża) „Męska sprawa”. I tak, książka napisana głównie dla siebie, stała się „elementarzem” dla nastolatków, podpowiadającym im jak żyć, jak poradzić sobie z piekłem współuzależnienia, z brakiem wiary w siebie, z brakiem zrozumienia, z rozpaczą i z wieloma innymi problemami.

Otwartość p. Joanny oraz uśmiech sprawiły, że nasi goście nie bali się rozmawiać. Trudne tematy „da się oswoić” – powiedziała autorka „Rutki”. I nie ma na to lepszego sposobu jak dystans do siebie i poczucie humoru. Pisarka zachęcała młodych czytelników, by zatroszczyli się o siebie, uwierzyli we własne możliwości i by byli najlepszymi przyjaciółmi dla siebie samych. A gdyby czasem coś się nie udało i było już tak naprawdę źle, to niech pamiętają słowa Emila Ciorana, że „na szczytach rozpaczy jest zawsze najweselej”.