Chłodny, jesienny poranek skłonił nas do rozmowy ze starszakami z Przedszkola „Słoneczko” o pozytywnych i negatywnych emocjach. O tym, co nas cieszy, dlaczego płaczemy, czego się obawiamy.

Pełna różnorodnych barw, owoców w ogrodach i parkach jesień, nie zawsze nastraja optymistycznie. Nawet w dni słoneczne.  Humor naszych małych przyjaciół z przedszkola potrafi zepsuć nie tylko brak słońca, ale na przykład walka o zabawki z rodzeństwem. A smutek wywołać płacz młodszego braciszka. Na widok słodyczy oczywiście na ich ustach gości uśmiech od ucha do ucha.

Na zawołanie dzieci pokazały, w jaki sposób okazują zadowolenie, zdziwienie lub strach.

Zaprosiliśmy je na wspólną wycieczkę do krainy radości, złości i smutku. Nasz pociąg po kolei zatrzymywał się w miejscowościach, których mieszkańcami byli ludzie weseli, życzliwi lub markotni. O tym, w jaki sposób możemy rozładować złość, rozmawialiśmy po wysłuchaniu terapeutycznej bajki pod tytułem Tajemnica tatusiowej szuflady.

Każdy z nas ma prawo do złego humoru. Ważne, by umieć znaleźć sposób na rozładowanie gniewu. Z uśmiechem na buziaczkach starszaki udekorowały Filię „Gosławice-Zamek” jesiennymi darami: kasztanami, orzechami, dyniami, jarzębiną i głogiem.

W dobrym nastroju przedszkolaki wróciły do swoich zajęć.