Okładka książki "Historia pewnego rejsu".Zachodzące w Europie zmiany świat obserwował z oddali. Mnie z załogą statku Polskiej Żeglugi Morskiej m/s Powstaniec Wielkopolski zdarzyło się wsłuchiwać w odgłosy tych zmian, będąc poza granicami kraju, w rejsie trwającym dwieście dwadzieścia jeden dni. To kawałek czasu z życia marynarzy, stanowiących załogę statku pracowicie wożącego po świecie ładunki masowe. To również okazja do czynienia obserwacji, podglądania tego kolorowego świata z nadzieją, że może... niebawem... i u nas... będzie podobnie?!

Wraz z naszym krajem, mylonym często z Holandią (Poland - Holland) i od niedawna rozpoznawalnym w świecie przez papieża Polaka i - najpierw robotnika i lidera związku zawodowego, a później nawet prezydenta - Lecha Wałęsę, odbieraliśmy należne nam, jako przedstawicielom, hołdy i słowa podziwu. Jednak wsłuchując się uważnie i zachłannie w głos mediów biegnący z kraju, zastanawialiśmy się: czy to się może udać? Co jeszcze się zdarzy?

Symboliczna wręcz nazwa statku, długa i trudna do wymówienia przez obcokrajowców, uświadomiła mi w tym pełnomorskim rejsie, że to jedyne zwycięskie w dziejach naszego narodu powstanie jest tak mało znane i doceniane, nawet przez moich kolegów marynarzy, ludzi wykształconych, bywałych w świecie, hobbystycznie miłośników historii, geografii, astronomii!

Ta kolejna moja książka jest dla mnie okazją do akcentowania spraw morskich w naszym regionie, jak i swoistej misji edukacji historycznej, popularyzującej czyn zbrojny naszych przodków - Wielkopolan. Przez wiele lat uczyniono w tym zakresie tak niewspółmiernie mało w odniesieniu do rangi tego zwycięskiego powstania, o czym często wzmiankuję w mojej książce.

Powoli dokonuje się zauważalne ożywienie w tej kwestii, głównie za sprawą ludzi światłych, wciąż zaliczanych do grona pasjonatów, miłośników naszych małych ojczyzn, poznańskości i Wielkopolski.

Żywię nadzieję, iż te moje wspomnienia przyczynią się do upamiętnienia czynu zbrojnego Wielkopolan szczególnie wśród młodzieży szkolnej, znajdą się w szkolnych i publicznych bibliotekach czy też może będą wartościowym prezentem dla szkół, stowarzyszeń i organizacji, uznających za swoich patronów powstańców wielkopolskich (przynajmniej w naszym regionie).