Okładka książki "Za szybą" Anny Dragan.Są książki, których autor z jej napisaniem nie ma najmniejszych problemów. Są książki, które piszą się same. Ale owo same nie zawsze oznacza to samo. Bo Życie za szybą Anny Dragan i Jagody Zdulskiej zaczął pisać 12 lat temu syn tej drugiej, który doznał tragicznego w skutkach wypadku.

Promocja niezwykłego Życia za szybą odbyła się w środowy wieczór (23 września) w gościnnych progach Centrum Kultury i Sztuki. Rozmowę z autorkami poprowadziła Hanna Kubacka-Kujawińska.

Jagoda Zdulska to znana konińska artystka i animatorka kultury. Staszek Zdulski - jej mąż - to jeden z najprzystojniejszych gwarków w całej kopalni. Oboje stworzyli wspaniały świat dla trójki swoich dzieci, które wyrosły na bardzo porządnych i niezwykle utalentowanych młodych ludzi.

Ale 12 lat temu wszystko straciło znaczenie, a świat oraz życie - przede wszystkim - napisano zupełnie inny scenariuszy. Syn Kuba doznał bardzo poważnych obrażeń w wypadku samochodowym. Lekarze jego szanse oceniali wg wskaźników bliskich zeru. Ale Jagoda podjęła walkę o swoje ukochane dziecko. Walkę, która sprawiła, że dziś dziwią się najtęższe umysły na widok młodego człowieka, który miał nie chodzić - a chodzi, miał być roślinką - a dziś jest w wysokim stopniu samowystarczalny, który miał nie pisać - a dziś posługuje się znakomicie klawiatura komputera, pisze, mailuje. Ma też świadomość stanu w jakim się znajduje i walki, którą sam ze sobą prowadzi wiedząc, że może liczyć na siostrę, brata, mamę, tatę i mnóstwo, mnóstwo tych, którzy go kochają.

Ale książka nie jest tak dokładnie o tym. To swoisty poradnik dla tych, którzy - nie daj Boże - znajdą się w podobnej sytuacji. To apel o wsparcie wielkiej idei budowy systemu wsparcia ludzi dorosłych w osobnych procedurach - nie tak jak dzieci, nie tak jak starszych. To wreszcie zapis odradzania się Kuby i niezwykłego heroizmu jego MAMY.

Anna Dragan:
- Nie do końca czuję się autorką. Bardziej powierniczką i tą, która czuwała nad przecinkami, kropkami, porządkowaniem myśli. Ale nigdy nie darowałabym sobie, gdybym odmówiła Jagodzie. A już na pewno nie mogłam odmówić Kubie.

Niezwykłe "Życie za szybą"
konin.pl