Drukuj
Kategoria: Recenzje

Okładka książki "Długa wędrówka" autorstwa Martina Widmarka i Emilii Dziubak. Ilustracje i okładka: Emilia Dziubak.Ta historia zaczyna się za rzeką. Ale jest jeszcze druga historia, która również zaczyna się za rzeką, tą samą, długą i bardzo szeroką. Bo tak naprawdę to są dwie historie, o dwóch smutkach, i o tym jak dwie różne smutne historie, z dwóch stron tej samej rzeki, mogą się połączyć w jedną radość. Ta radość mogła się zdarzyć dlatego, że rzekę łączył most drewniany, który okazał się mostem przeznaczenia. Przeznaczeniem było także jedno życie, które odeszło, za drugie, które się pojawiło i tak bardzo pomogło. Bo nadeszło w samą porę.

Długa wędrówka to przejmująca opowieść o tym, jak z jednej strony gaśnie nadzieja, a z innej to nadzieja pomaga wierzyć, że jeszcze będzie dobrze. I jest w tym wszystkim kot, który prowadzi jeden smutek do drugiego mostem przeznaczenia, do tej radości, która była ratunkiem.

Czego uczą nas straty? Czego uczą troski, smutki czy brak wsparcia? I czego takie doświadczenia uczą dzieci?

Kiedy zawali się świat można nie chcieć się obudzić, przestać jeść, a nawet stracić chęci do życia. Ale czasem też, zwłaszcza jeśli ma się pod opieką małego przyjaciela, nie poddajemy się bo jest ten ważny ktoś, dla którego musimy być silni, i dla którego warto się starać. Właśnie o tym jest ta opowieść. O tym, że chcieć to móc, że siła daje wiarę, a nadzieja odwagę. Że radość w sercu mobilizuje i stawia na nogi. I że niekiedy jeden mały drobiazg sprawia, że świat się zmienia.

Filia Chorzeń w ramach cyklu Perełki literatury dla dzieci poleca tę lekturę do poduszki i do uwierzenia, że zawsze po smutnych i trudnych chwilach, przychodzą te radosne. Takie opowieści projektują wyobraźnię na dobry sen.

Krótka historia dla małych... i dla dużych... i do wspólnego czytania.