Drodzy Czytelnicy, Przyjaciele i Sympatycy

Dziewiętnasty raz Diakonia Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego organizuje akcję charytatywną Prezent pod choinkę.

Do 10 listopada kto ma takie życzenie, wolę i wrażliwe serce może do lokalnego koordynatora (dla Konina, to Parafia Ewangelicko-Augsburska w Koninie, ul. Dąbrowskiego 1,)

Miejska Biblioteka Publiczna w Koninie (MBP) chciałaby włączyć się w tę akcję i zaprosić Was do pomocy. Nikt nie musi przygotowywać całej paczki (choć będzie to mile widziane), ale wystarczy, że każdy z Nas przyniesie to, co może.

Spotykamy się w sobotę o godzinie 14:00 w budynku siedziby głównej MBP przy ul. Dworcowej 13.

Na zdjęciu Leonarda Paczesny. Fot. Paweł Szczepaniak.Wczoraj - 1 października 2019 roku - w wieku 63 lat zmarł Leonard Leszek Paczesny.

Urodził się w Sławnie, w Koninie mieszkał od 1961 roku. Był absolwentem Drugiego Liceum Ogólnokształcącego w Koninie-Morzysławiu.

Po ukończeniu Wyższej Szkoły Marynarki Wojennej w Gdyni rozpoczął w 1979 roku służbę na okrętach desantowych, a później na statkach Polskiej Żeglugi Morskiej na stanowiskach: marynarza, asystenta i oficera pokładowego.

Z ostatniego statku w karierze zszedł na ląd w lipcu 2001 roku.

Kiedy pierwszy raz w życiu wdychamy powietrze, kiedy wydajemy ten krzyk, oznajmiający przyjście na świat, to jeszcze przez wiele lat nie zdajemy sobie sprawy z własnego przemijania. To doświadczenie lat bliższych tej niepostrzegalnej granicy rozdzielającej Doczesność i Wieczność.

Zapewne Ty należałeś do grona ludzi, którzy wcześnie w swoim życiu uświadamiali sobie kruchość doczesnego trwania. Byłeś lekarzem, starłeś się aby ludziom dać szanse dłuższego trwania. Zapewne myślałeś o wieczności. Jednakże droga, którą kroczyłeś była nieco inna niż tysięcy ludzi. Wiodła ona przez dokonania, a nie deklaracje.

Zdjęcie Janusza Sobczyńskiego.Z ogromnym smutkiem przyjęliśmy wiadomość o śmierci Janusza Sobczyńskiego, wspaniałego, życzliwego Człowieka, Przyjaciela Miejskiej Biblioteki Publicznej w Koninie.

Odszedł od nas bibliofil, kolekcjoner, wnikliwy regionalista, historyk-amator – autor monografii Jana Zemełki.

Januszu, będzie nam Ciebie brakowało.

 

Na zdjęciu Jadwiga Naskręcka.Pani Jadwigo, Pani Jagódko... Tak w Koninie pusto bez Pani... Taką wyrwę w poezji o ukochanym mieście pozostawiła Pani... Tak wielu, wielu ludziom łzy zastąpiły uśmiech...

Była Pani zawsze niezmierzonym ciepłem, skupiskiem pozytywnej energii emanującej na wszystkich. Zarażała Pani innych chorobą nieuleczalną – miłością do ludzi, miejsc, chwil, sytuacji...

Gdy stawała Pani przed nami by odczytać kolejny wiersz, zrodzony z tej miłości, zawsze robiło się słoneczniej. Gdy mówiła Pani o poezji, malarstwie, pracy, życiu codziennym to zawsze z przejęciem i pasją, jak gdyby nie było w tej sekundzie rzeczy ważniejszych, pilniejszych... Gdy podchodziła Pani do kogokolwiek z uśmiechem, radosnym błyskiem w oczach natychmiast radość była odwzajemniana. Gdy stawała Pani w chopinowskim Żychlinie od razu ożywały obrazy związane z ukochanym przez Panią Fryckiem...