Książki. Zapisane strony, mniej lub więcej treści. Ilustracje piękne, ciekawe, niezwykłe. Wzory, mapy, tabele. Wszystko w rękach autora. To od niego zależy jak książka będzie wyglądać.

Książki, te niezwykłe twory człowieczej inteligencji posiadają ogromną moc. Tak niewielkie w formie, a tyle mogą.

Potrafią wydobyć z nas siłę, odwagę, radość, obudzić smutek, wzruszenie, a jakże często wywołać uśmiech pod nosem lub salwę śmiechu. Potrafią przegnać samotność i zaprosić do świata, w którym chcąc nie chcąc możemy się zatopić, zatracić, rozmarzyć i zapomnieć o tym co tu i teraz.

Przy nich łzy kręcą się w oku i spadają na karty wzruszających historii, emocje hulają po rozbudzonej wyobraźni, a po zamknięciu ostatniej strony nie pozwalają zasnąć. Takie właśnie są książki. Skarbnice nauki i emocji, wierni przyjaciele, którzy zachwycają słowem, bujną wyobraźnią autorów, wiedzą profesorów, doświadczeniem podróżników czy przygodami bohaterów.

Wiosna już na dobre zawitała wśród nas to znak, że święta wielkanocne też się zbliżają wielkimi krokami.

Zajączek wielkanocny już zachodzi w głowę, jaką tu znaleźć kryjówkę, by ukryć prezent i zaskoczyć dzieci w ten świąteczny poranek. Wiadomo bowiem wszystkim, że te szaraczki są ulubionym elementem wielkanocnych dekoracji, można je też znaleźć na kartkach ze świątecznymi życzeniami.

Ów jegomość był bohaterem spotkania z dziećmi klasy 2 d ze Szkoły Podstawowej nr 9. Zajęcia zostały przeprowadzone zdalnie przez Filię „Chorzeń" na platformie calssroom.

Mazurek wykonany według podanego przepisu. (fot. B. Rymarowicz)Święta Wielkanocne uważane są szczególnie przez chrześcijan za najważniejsze święto w roku. 

Dlatego też oprócz religijnego charakteru ważną rolę w przeżywaniu tych świąt odgrywa stół wielkanocny. Wśród potraw i wypieków wielkanocnych nie może zabraknąć mazurka.

Wydawałoby się, że mazurek to wypiek z nazwy czysto polski, ale jak głosi legenda, ciasto, to przywędrowało do nas prawdopodobnie z Turcji i wraz z nim jego nazwa.

W Polsce wzmianki o mazurku pochodzą z siedemnastego wieku, stał się on symbolem zakończenia czterdziestodniowego postu. Bowiem okres poprzedzający Wielkanoc był pełen wyrzeczeń i wstrzemięźliwości, także od słodkości, tak więc mazurek bogaty w bakalie, konfitury
z lukrowanym, pięknie zdobionym wierzchem, był nagrodą za wytrwałość.

Sama nazwa mazur, dawniej oznaczała osobę mieszkającą na Mazowszu, Także ten region słynął z wielkanocnych mazurków i tu też zapewne powstało wiele jego odmian, jak: królewski, orzechowy czy czekoladowy. Zaletą tego wyjątkowego wielkanocnego przysmaku jest to, że jest wiele sposobów na jego wykonanie.

Rozmawiały dwie sikorki na sośnie.
Rzekła jedna: - opowiadaj o wiośnie.
Skąd też ona, jaka drogą przychodzi?...
H. Łochocka

Wiosna to pora roku, która jak za dotykiem czarodziejskiej różdżki budzi przyrodę do życia.

Filia "Chorzeń" poprzez wystrój wnętrza też wprowadziła wiosenny klimat. Również pamiętając o ptasich wiosennych zwyczajach, przed oknami biblioteki została zawieszona budka lęgowa. Teraz czekamy tylko na jej zasiedlenie.

Zwiastuny tej pory roku nie tylko widać gołym okiem, ale też można je usłyszeć. Na niebie pojawiają się klucze rozkrzyczanych ptaków powracających z ciepłych krajów. Szczebiotanie, ćwierkanie, gwizdanie, klekotanie, te wiosenne trele dają piękny ptasi koncert. Jakkolwiek te oznaki wiosny pojawiają się już wcześniej, to jednak dzień 21 marca niezmiennie jest zarezerwowany dla pierwszego dnia wiosny. Tego dnia również mamy zrównanie dnia z nocą, czyli dzień i noc mają jednakowy czas trwania po 12 godzin.

Taki dzień jest pretekstem do zorganizowania spotkania. I tak też się stało. O wiosennych zwyczajach i zmianach w przyrodzie z uczniami klasy 2 b Szkoły Podstawowej nr 9 w Koninie, rozmawialiśmy podczas lekcji bibliotecznej.

Trwamy w okresie czterdziestodniowego postu przed Wielkanocą. Czas ten w Polsce ma bardzo długą tradycję.

Od początków chrześcijaństwa stosowano różne posty, sumienni chrześcijanie pościli nawet 200 dni w roku. Ten okres umartwiania nazywano również suszeniem, czyli przygotowaniem do wyjątkowego wydarzenia. Miał on na celu przede wszystkim wystrzeganie się spożywania mięsa. Wyjątkowo postnymi dniami były piątki i środy. W razie złamania postu w czasach Bolesława Chrobrego groziła kara wybijania zębów.

Te dni pokuty miały swoje odzwierciedlenie w jadłospisie, w którego skład wchodził: żur, karpiele (brukiew jadalna), kiszona kapusta, ziemniaki oraz polewka z suszonych śliwek. Posiłki były niewielkie i stroniono od mięsa i jego przetworów, a za okrasę służył olej.

Jeżeli chcesz zostać programistą, marzysz, żeby tworzyć aplikacje lub strony internetowe to mamy coś dla Ciebie. Wypożycz z naszej biblioteki bezpłatny dostęp do platformy Liga Niezwykłych Umysłów (LNU) i kursów języka Python i SQL!

Miejska Biblioteka Publiczna im. Zofii Urbanowskiej w Koninie przystąpiła do programu Koduj_PRO, który prowadzony jest przez Fundację Rozwoju Społeczeństwa Informacyjnego oraz Fundację Ligę Niezwykłych Umysłów.

W ramach programu, od 9 marca przez rok, Biblioteka zapewnia bezpłatny dostęp do kursów on-line na platformie Ligi Niezwykłych:

Czy pterodaktyle lubiły daktyle,
czy triceratopsy jadły kiedyś klopsy...

Tak o dinozaurach śpiewają dzieci z zespołu - Śpiewające Brzdące. Na te inne pytania Filia "Chorzeń" przygotowała odpowiedzi i podczas spotkania z Żyrafkami z Przedszkola nr 16 w Koninie się nimi podzieliła.

Po długiej absencji nadszedł wreszcie upragniony dzień spotkania z dziećmi w przedszkolu. A okazja nie byle jaka, bowiem  nadszedł Dzień Dinozaura.

Emocje, emocje, emocje.

Jest ich mnóstwo, a powodują je przeróżne czynniki. Są nieprzewidywalne, bo pojawiają się nagle, doświadczamy ich z różnych przyczyn i bywają przedziwne. U każdego z nas podobna lub nawet ta  sama wiadomość bądź sytuacja może wywołać skrajnie inne zachowania.

U jednych, np. dziewczynek, kolega Grześ będzie wzbudzał zachwyt i trzepotanie rzęsami, a u innych, powiedzmy panów, zrodzi niechęć i wielkie zdziwienie, skąd ten trzepot? Wspomniany Grześ z kolei, z jednej strony może popaść w euforię, zdziwiony blaskiem, jaki roztacza wśród płci pięknej, a z drugiej wpadnie w niepewność patrząc na mało przyjazne spojrzenia swoich rywali. Jeden z kolegów w szczególny sposób obudzi w Grzesiu poczucie lęku, wgapiając się weń mocno zmrużonymi oczyma, dając tym samym do zrozumienia, aby Grześ przypadkiem nie wybrał ślicznej Krysi z warkoczykami na damę swego serca. W takich sprawach zdecydowanie należy uważać.